wtorek, 23 sierpnia 2011

Siostry i Bracia...czas pożegnać wakacje


   


Moi nieocenieni Czytelnicy (sztuk trzy)! Pod koniec maja jako pierwsi mieliście szansę dowiedzieć się o  zabawnej wpadce pani Edyty Herbuś podczas razdania nagród Eska Music Awards. Niewtajemniczonych zapraszam do lektury ostatniej notki. Sprawa odbiła się dość szerokim echem. Tancerka pofatygowała się wejść na blog i apelować do narodu. Oto dowód na to, że osoby z pierwszych stron gazet regularnie tu zaglądają, o czym od dawna wiedziałam. Wystarczy robienia publicity pani Edycie. Pora na mnie. 

 
Ostatnie dni wakacji. Lada chwila dzieci i młodzież będą zmuszeni odkurzyć swoje tornistry, a ich rodzicielki zakupić artykuły szkolne. O zgrozo, co to będzie za wydatek!? Przed tępą częścią studentów intensywne przygotowania do ewentualnych poprawek. Emeryci z utęsknieniem czekają na kolejny wyjazd sanatoryjny. A tam, dziki seks uprawiany bez zabezpieczenia. Sami się domyślcie czym takie postępowanie może owocować. Nie polecam. A co zamierza robić Monia Lisa? Monia Lisa będzie się urlopować. Będę wolna od wszelkich negatywnych emocji.  Sporą ilość czasu spędzę na rowerze, który jest właściwie nowonabytym łupem. Co ciekawe, będąc stażystką do pracy przemieszczałam się samochodem. Pracując na umowie moim środkiem transportu stał się jednoślad. Mnie także stopa życiowa się obniżyła.
     
Powracając do relaksu, muszę wyłączyć umysł i naładować akumulatory przed wyjazdem z rodzinnego miasta. Bez zbędnych sentymentów opuszczę swój mały zwierzyniec, otaczającą bandę wysiedleńców i fałszywych plebejuszy. Spokojnie, zanim do tego dojdzie stosunkowo wcześniej Was poinformuję. Nie potrzebuję spazmowych krzyków pod swoim domostwem. Zdaję sobie sprawę, że będzie to trudny czas dla wszystkich. Wierzę, jednak, że przetrwamy. Ów krok jest ogromnym wyzwaniem, ale i jedynym ratunkiem dla polskich mediów. Śledźcie uważnie największe telewizje w Polsce...

PS: Podzielcie się swoimi planami na spędzenie tych ostatnich dni wakacyjnej pauzy. (Jakby mnie to interesowało i jakbym w ogóle  zamierzała to przeczytać...nie łudźcie się!) Pozdrawiam Was moi nieocenieni czytelnicy. Bez Was ten blog nie miałby racji bytu.




Jak podoba się Wam moje zdjęcie z ostatniego wojażu?

2 komentarze:

  1. Czekamy na kolejną notkę (w przyszłym roku)!

    OdpowiedzUsuń